sobota, 21 lipca 2012

Wróciłam!

Tusia już ma swoją książeczkę zdrowia i jest po szczepieniu. Czekaliśmy dobrą godzinę.
                 







Bay ^^
Ps. Dodaję zdjęcie książeczki.

piątek, 20 lipca 2012

Weterynarz

Jutro idziemy z Tusią do weterynarza. Tydzień temu (sobota) ,Tusia też była u weterynarza na obejrzenie i wtedy właśnie Tusia została Tusią. Jutro idziemy na szczepinie. Założymy też książeczkę zdrowia Tusi.  Na szczęście wytrzymałam z kasą i mamy czym zapłacić.

Bay xD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 19 lipca 2012

Pisane o 10 wieczorem...

A więc piszę to godzina 10 wieczorem.  Tusia myje swoje łapki. A ja leżę włóżku  i piszę  posta. Jutro jadędo babci więc musze zdecydować co biorę. Tusia zostaje sama w klatce. Trochę mi jej żal że będzie sama. Ale ona jest do tego przezwyczajona bo  zawsze jak ja idę do szkoły i rodzice do pracy, ona zostaje sama. Więc jak widzicieniema się o co martwić.
   
   
                Papatki :)

środa, 18 lipca 2012

Moja książka o Tusi :3

Ciepłe promienie rannego słońca zbudziły Tusię z przyjemnego snu. Wstała jeszcze trochę senna i rozejrzała się w poszukiwaniu swej pani. Miała ochotę na śniadanie i porcję pieszczot. Zaczeła nasłuchiwać. Po kilku minutach oczekiwania usłyszała czyjeś kroki. Zerwała się na równe łapki i spojrzała niepewnie w kierunku drzwi.  W dzwiach staneła pani Tusi. - Myślałaś Tusiu że nie dostaniesz śniadania? Poszłam zjeść śniadanie do kuchni bo ty jeszcze spałaś. Mam nadzieję że już wszystko w porządku. Po czym szybko nasypała karmy do miski. Tusia odetchła z ulgą. Nie zostawiła jej! Z wielką radościa podbielgła do miski by zacząć jeść swoje śniadanie. Była taka głodna! Może niedługo dostanie warzywa! Ale nie czas na takie rzeczy! Musi sobie pobiegać żeby się do konca obudzić, potem gralunat musi polatać. No i siano trzeba zrzucić na ziemię żeby pancia musiała posprzątać klatkę. Potem coś się jeszcze wymyśli. No dobra idzie pobiegać! Niedługo potem kładzie się na ziemię, dysząc z zmęczenia. Nie miała nawet ochoty na zrzucanie siana. Postanowiła się przespać. Ułożyła się wygodnie i nie wiadomo kiedy już spała. Gdy się obudziła zastała  swoją panią biegnącą do drzwi. Pani Tusi szybko uklękła przed klatką i ją pogłaskała.

  

                                          Ciąg dalszy nastąpi!

Bay :P

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Trochę więcej o Tusi


Tusia ma delikatną i jedwabistą sierść. Każdy chciałby ją pogłaskać. Lepiej nie głaskać jej gdy jest w klatce bo może się zdenerwować. Na koniec kilka fotek Tusi.  

Bay <3

 


Hey !

Ten blog jest o moim króliku, który nazywa się Tusia. Ma 4 lata. Tusia kiedyś była Tuśkiem. Że jest dziewczyną wiem od niedawna.To jej zdjęcie:


Papatki :D