A więc piszę to godzina 10 wieczorem. Tusia myje swoje łapki. A ja leżę włóżku i piszę posta. Jutro jadędo babci więc musze zdecydować co biorę. Tusia zostaje sama w klatce. Trochę mi jej żal że będzie sama. Ale ona jest do tego przezwyczajona bo zawsze jak ja idę do szkoły i rodzice do pracy, ona zostaje sama. Więc jak widzicieniema się o co martwić.
Papatki :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz