czwartek, 19 lipca 2012

Pisane o 10 wieczorem...

A więc piszę to godzina 10 wieczorem.  Tusia myje swoje łapki. A ja leżę włóżku  i piszę  posta. Jutro jadędo babci więc musze zdecydować co biorę. Tusia zostaje sama w klatce. Trochę mi jej żal że będzie sama. Ale ona jest do tego przezwyczajona bo  zawsze jak ja idę do szkoły i rodzice do pracy, ona zostaje sama. Więc jak widzicieniema się o co martwić.
   
   
                Papatki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz